Jak nauczyć się do matury z informatyki zaledwie w 3 miesiące? - Piotr i jego wynik 88% (AGH)

Historie uczniówOpublikowano

Poznaj historię Piotra - ucznia technikum na profilu technik programista, który w 3 miesiące przygotowań doszedł od poziomu, w którym nie znał modulo, do 88% z matury rozszerzonej z informatyki, tym samym będąc w TOP 4% zdających w kraju.

Całe nagranie: ok. 19 min.

Kiedy Piotr sprawdził wynik matury z informatyki, zobaczył 88% - najlepszy wynik w klasie technikum na profilu technik programista. Reszta kolegów napisała na poziomie "30%, 40%". "Chyba jedna osoba miała 70%" - wspomina. "Trochę to była przepaść między mną a resztą". Ta przepaść nie wzięła się jednak tylko z nauki podczas lekcji w szkole.

Piotr uczył się na profilu technik programista. Programowanie miał od pierwszej klasy, ale "bardziej pod egzamin niż pod maturę". "Nawet nie wiedziałem, co to jest modulo, nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak dzielenie całkowite". Excel? Dosłownie kilka lekcji w drugiej klasie. Access? "Tylko wspomniane na bazach danych".

W jego szkole matura z informatyki nie była priorytetem. Z ośmiu osób z klasy, które ją pisały, większość napisała 30-40%. Był co prawda projekt wspomagający z Politechniki Świętokrzyskiej, ale "komputery ledwo działały, nic się nie dało zainstalować". Piotr odpuścił i wolał "skupić się, żeby robić ten kurs" w swoim tempie.

Do matury zostały mu wtedy trzy miesiące. Zaczął w lutym 2026. Ustawił sobie prosty rytm - jeden granatowy kwadracik dziennie w panelu kursu. "Codziennie robiłem po te 10 [zadań] i jakoś schodziło szybko". Dwie, trzy, czasem cztery godziny dziennie.

Efekt? 88% na maturze z informatyki - TOP 4% zdających w całym kraju. Dostał się na AGH. Poznaj historię Piotra - od momentu, gdy nie wiedział, czym jest dzielenie całkowite, do 88% na maturze z informatyki, czyli najlepszego wyniku w klasie.

Matura z informatyki po technikum na profilu technik programista - jak przygotować się w zaledwie 3 miesiące?

Mateusz: Jesteś w technikum na profilu technik programista, średnia w technikach to 32%. Robi wrażenie ta przepaść, zwłaszcza że przygotowywałeś się dosłownie kilka miesięcy z nami w kursie. Nawet powiem, że czekałem na rozmowę z Tobą, żeby dowiedzieć się, jak to u Ciebie wyglądało. Zacznijmy od tego - czy idąc na maturę z informatyki, czułeś się w 100% przygotowany?

Piotr: Tak, czułem, że jestem dobrze przygotowany. Myślałem, że napiszę na 70%, może trochę więcej. W najlepszym przypadku 80%. No a jednak napisałem jeszcze lepiej.

Mateusz: A ile osób z Twojego profilu pisało maturę z informatyki?

Piotr: Około 8.

Mateusz: Ile osób było w sumie w klasie?

Piotr: 35.

Mateusz: Jak wyglądały Twoje wyniki na tle innych?

Piotr: Napisałem najlepiej z klasy. Reszta miała tak 30%, 40%. Chyba jedna osoba miała 70%. Trochę to była przepaść między mną a resztą.

Mateusz: Z czego wynikała ta dysproporcja wyników?

Piotr: Wydaje mi się, że poświęciłem najwięcej czasu na tę informatykę w porównaniu do innych. Oni jeszcze pisali np. matematykę i skupiali się na innych rzeczach. Niektórzy musieli też poprawiać egzamin zawodowy, więc się do tego przykładali.

Mateusz: Po styczniu, osoby, które są w technikum budzą się z myślą, że chcą napisać maturę z informatyki. Czy u Ciebie było podobnie?

Piotr: Dokładnie tak samo. Zacząłem w lutym, przed maturą - trzy miesiące.

Programowanie w technikum a wymagania matury rozszerzonej z informatyki - dlaczego same podstawy nie wystarczą?

Mateusz: Byłeś na profilu technik programista w technikum informatycznym. Powiedz, jak wyglądało to przygotowanie do matury z informatyki u Ciebie w szkole? Czy takie w ogóle było?

Piotr: W szkole w sumie to nic nie zrobiliśmy. Excela miałem na przedmiocie informatyka w drugiej klasie, gdzie to było dosłownie kilka lekcji - nic konkretnie nie umiałem. Access też był tylko wspomniany na bazach danych. Ale tak konkretnie do matury nie byliśmy przygotowani.

Mateusz: A programowanie? Jakbyś to odróżnił - miałeś je pod maturę, czy pod coś innego?

Piotr: Powiedziałbym, że bardziej pod egzamin [zawodowy] niż pod maturę.

Mateusz: Zakładam, że tylko podstawy?

Piotr: Tak, bardzo. Nawet nie wiedziałem, co to jest modulo, nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak dzielenie całkowite.

Mateusz: Czyli przerabialiście pod egzamin zawodowy - pętle, zmienne, tablice, takie rzeczy podstawowe?

Piotr: Tak.

Mateusz: A tu jednak, jeżeli chodzi o tę maturę z informatyki, to trzeba te umiejętności mieć trochę wyżej, zwłaszcza jeżeli chodzi o różne struktury danych i programowanie - żeby przejść do trudniejszych algorytmów. A robiliście jakiekolwiek algorytmy w ogóle w szkole z tych, co potem robiłeś u nas w kursie?

Piotr: Pewnie mieliśmy NWD, NWW. Mieliśmy sortowanie bąbelkowe, przez wstawianie, przez wybór. Sortowanie szybkie też mieliśmy. Czyli dosyć mało.

Mateusz: Czy w szkole nauczyciele pomagali Wam z tą maturą z informatyki?

Piotr: Mieliśmy taki projekt z Politechniki Świętokrzyskiej - byli tam nasi nauczyciele i robiliśmy faktycznie pod maturę z informatyki. Ale nie chcę mówić źle o tym projekcie - salę nam dali taką, że komputery ledwo działały, nic się nie dało zainstalować. Więc odpuściłem to sobie i wolałem skupić się na kursie, gdzie realnie mogłem coś zrobić, a nie tylko przepisywać rozwiązania.

Mateusz: Czyli metoda, którą stosowali nauczyciele, po prostu dla Ciebie nie działała?

Piotr: Tak.

Codzienna rutyna nauki - system aktywności i minimum 10 zadań dziennie

Mateusz: Jak wyglądały Twoje przygotowania w te trzy miesiące? Bo to naprawdę krótki czas.

Piotr: Najbardziej mnie zainspirowały te kwadraciki na panelu kursu - pokazują, ile zrobiłeś i ile zostało do zrobienia. Zawsze chciałem, żeby był ten granatowy, czyli że zrobiłem 10+. Pierwsze moduły były proste - jednego dnia zrobiłem nawet 40 zadań. A potem po prostu robiłem tak, żeby było dziesięć - na przykład trzy filmy, siedem zadań, albo trochę więcej tego, trochę mniej tamtego. Weszło mi to w rutynę dnia. Codziennie robiłem po te 10 i jakoś schodziło szybko.

Mateusz: Ile godzin dziennie spędzałeś w te trzy miesiące?

Piotr: Nierówno. To nie były takie godziny, że siedzę ciurkiem non stop. Tylko na przykład jedno zadanie po pół godziny, albo kilka zadań. Czasami było kilka podpunktów - to jedno zadanie. Potem jakiś odpoczynek, coś innego robiłem i wracałem do zadań.

Mateusz: Ile w sumie dziennie? Bo nie uwierzę, że to była tylko godzina.

Piotr: Nie, no to może 3-4 godziny. Czasami tak od dwóch do czterech, powiedziałbym.

Mateusz: Kiedy stwierdziłeś, że będziesz zdawać tę maturę z informatyki? Już wcześniej, we wrześniu, czy dopiero w styczniu?

Piotr: Nie wiedziałem na pewno, że będę zdawał, ale miałem takie nastawienie, że w sumie uczę się do egzaminu INF.04. No a to trochę jakbym się uczył do matury rozszerzonej. Ale potem się okazało, że jednak nie.

Mateusz: Jak myślisz, dlaczego Twoi koledzy napisali te 30-40% na maturze z informatyki? Ty bardziej chciałeś to zdać na lepszym poziomie, czy oni byli po prostu słabsi, niezainteresowani informatyką?

Piotr: Możliwe, że oni jeszcze chcieli się skupić na rozszerzonej matematyce. Ja stwierdziłem, że musiałbym napisać ponad 50% z rozszerzonej matematyki, żeby poprawić swój wynik. A skoro napisałem podstawę bardzo dobrze, na 98%, to wolałem mieć jeszcze lepszy wynik z informatyki i skupić się tylko na niej. Zamiast rozłożyć wysiłek na matematykę i informatykę, gdzie pewnie miałbym z matematyki [rozszerzonej] 20%, może 30%.

Dzień matury 14 maja 2026 - strategia rozwiązywania zadań i błąd na zadaniu 4

Mateusz: Czyli byłeś przygotowany z każdego zagadnienia. Powiedz, co w takim razie zawiodło, że te 12% uciekło - 6 punktów. Pamiętasz, gdzie popełniłeś błędy?

Piotr: Tak, popełniłem błędy w czwartym zadaniu, bo trochę go nie rozumiałem. Podpunkty 4.3 i 4.4 zrobiłem źle. Nie zrozumiałem ich i wolałem zrobić resztę, żeby mieć więcej punktów niż marnować czas na wątpliwe zadanie.

Mateusz: Czyli mimo że byłeś przygotowany z programowania, po prostu spotkałeś się z tym, że nie zrozumiałeś dwóch podpunktów jednego zadania i już 12% uciekło. Czy powtarzałeś jeszcze coś przed samą maturą w maju?

Piotr: Te moduły, gdzie były trudne zadania maturalne, zostawiłem na sam koniec. Przeszedłem przez wszystkie moduły i na końcu zająłem się Accessem, Excelem i trudnymi zadaniami maturalnymi, a potem trudnymi algorytmami. Najtrudniejsze zostawiłem na koniec.

Mateusz: Pisałeś maturę w swojej szkole, jak zakładam. Jak wyglądało sprawdzenie komputera dzień przed egzaminem? Były jakieś perypetie, czy wszystko szło gładko?

Piotr: U mnie wszystko gładko, tylko w Accessie nie działała jedna funkcja. Mieliśmy jakąś dziwną wersję, w której MAX nie działał tak jak powinien. Sprawdzałem też zapis do pliku, odczyt z pliku, jakieś kalendarze w Excelu i w Accessie. Wszystko, co było powiedziane, żeby sprawdzić.

Mateusz: Przejdźmy płynnie do samego egzaminu - 14 maja, godzina 09:00. Jak to u Ciebie wyglądało? Byłeś zestresowany przed egzaminem?

Piotr: Byłem odrobinę zestresowany, ale obrałem strategię, żeby od razu przejść do Excela, potem do Accessa i się cofnąć. W sumie wyszło jednak inaczej - zobaczyłem drugie zadanie, tam było dodawanie pod kreską, mówię: proste, to zrobię. Algorytm też zrobiłem, ale nie działał, bo zapomniałem dodać jednego znaku równości. Więc pominąłem na chwilę, poszedłem dalej, zrobiłem trzecie.

Czwarte - stwierdziłem, że robię 4.1, a potem nie wiedziałem, o co dokładnie chodzi w zadaniu, więc pominąłem, poszedłem do Excela i Accessa, i potem się cofnąłem, naprawiłem algorytm - musiałem dodać jeden znak równości. Zadanie 4.2 zrobiłem dobrze. 4.3 wychodziło mi chyba dobrze na dziwnym teście, ale nie wiedziałem, czy poprawnie - okazało się, że nie. A 4.4 to już nawet nie robiłem, bo nie wiedziałem jak.

Jeszcze z zapisem - trzeba było wszystko zapisać na pendrive, nie zapomniałem tego zrobić. Dobrze, że sprawdziłem, bo bym oddał nic. Zauważyłem też, że w trzecim zadaniu miałem wszystko dobrze - tylko zapomniałem zrobić plików wynik3 i wynik4. Dopiero po czasie wybrałem wszystkie moje próbne wyniki i tam je wpisałem.

Mateusz: Tak, to jest w ogóle bardzo ciekawe, że tyle razy to tłuczemy. Ty to wiesz dobrze, że trzeba to zrobić, a przychodzi matura, nagle jest stres, tempo, czas - i nagle tego nie robisz. Jestem ciekawy, jak z Twojej perspektywy wypadło zadanie teoretyczne z IPv4 i IPv6?

Piotr: To zadanie miałem całe dobrze, tylko przez to, że nie miałem tak naprawdę pojęcia, jak to zrobić. Nie wiedziałem, co tam wpisać, ale miałem fajną intuicję - stwierdziłem, że może jest jakaś biblioteka, która mi pomoże. Więc wpisałem "IP" i "adresy" - importuję, znajduję IPv4 i IPv6 z kropką, po prostu wypisuję to do printa. Powiedziałem sobie: skoro nie wiem, a tutaj jest gotowe, to po prostu to przepisałem.

Mateusz: Super, to jest właśnie jedna z metod, których używała parę osób - sprawdzanie w bibliotece. Czy miałeś jakąś strategię zarządzania czasem na maturze?

Piotr: To, co wiem - robię. Co nie wiem - zostawiam na koniec, żeby nie marnować czasu.

Mateusz: Praktycznie idealnie na czas skończyłeś. Zorientowałeś się, że nie masz nic na pendrivie, przerzuciłeś na pendrive'a i oddałeś do zgrania?

Piotr: Tak.

Egzamin INF.04 a matura z informatyki - dlaczego wybrać maturę, żeby dostać się na AGH

Mateusz: Powiedz krótko, czym się różni matura z informatyki od INF.04?

Piotr: INF.04 na pewno jest trochę łatwiejszy. My się pod niego uczyliśmy - tam są strony internetowe, aplikacje mobilne, konsolowe też, jest instalacja oprogramowania. A na maturze z informatyki jest algorytm, Excel, Access. To dwie naprawdę różne rzeczy.

Mateusz: Czyli zgodzisz się, że do matury z informatyki potrzeba więcej rozwiązywania problemów - algorytmicznego i matematycznego myślenia - niż do egzaminu zawodowego?

Piotr: Tak, zdecydowanie.

Mateusz: Czy da się dostać na studia informatyczne bez matury z informatyki, tylko z samym egzaminem zawodowym?

Piotr: Z egzaminem zawodowym na pewno nie. Na tych topowych studiach nawet o niego nie pytają. A jak pytają, to na kierunkach, które w sumie nie są powiązane z tym, co robi się na egzaminie.

Mateusz: Więc dziwne jest to, że w technikach ten program - bo trzeba mówić o programie, a nie o jednej szkole, bo we wszystkich szkołach jest podobnie - nie jest nastawiony na to, żeby pchać uczniów w stronę studiów, tylko na rynek. Po to jest teoretycznie technikum, tylko co z tego, jeżeli potem na rynku pracy osoby po studiach bez problemu wygrywają z osobami po samym technikum.

Piotrek, a na jaką uczelnię się dostałeś?

Piotr: Dostałem się na AGH, na Politechnikę Świętokrzyską i jeszcze czekam na wyniki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Mateusz: AGH - praktycznie top 1, top 2 w kraju. Gratulacje. Byłeś w top 4% zdających, więc jeszcze raz gratulacje. Czy uważasz, że zdawanie matury z informatyki to najlepsza decyzja, jaką mogłeś wtedy podjąć?

Piotr: Myślę, że tak. To był najlepszy sposób z tego, co mogłem wybrać. Z matematyki na pewno nie napisałbym lepiej niż z informatyki.

Mateusz: I jak mówię - top 10 uczelni politechnicznych, wszyscy, którzy tam kończą i mają do tego pasję, są zadowoleni. Bo jeżeli ktoś się tam znalazł przypadkiem, to może nie być zadowolony. Ale ci, którzy chcą się w tym rozwijać, uczyć programowania i wszystkiego dookoła informatyki - z tych topowych kierunków, typu sztuczna inteligencja czy cyberbezpieczeństwo - to naprawdę super przyszłość.

Co Ci się podobało w kursie, a co nie?

Piotr: Na pewno podobało mi się to, że w sumie jest jak Netflix - taki on-demand. Wiedziałem naprawdę, co dziś robię i co muszę zrobić przez kurs. Polubiłem się uczyć tej informatyki. Po maturze siadałem do zadań z rutyny, myślę: "muszę coś zrobić", ale mówię sobie: "a nie, nie muszę". Choć czasami teraz siadam i dokańczam ten kurs.

Mateusz: A jak się pracowało z Darkiem, tak z ciekawości?

Piotr: To jest bardzo fajna opcja, bo od razu wiem, czy zrobiłem dobrze, czy źle. Czasami nie rozumiałem odpowiedzi, bo nie doczytałem zadania - i to raczej jest bardziej moja wina niż Darka. Ale to bardzo fajna opcja.

Mateusz: Każdego roku mamy takie sytuacje, że rozmawiamy z uczniami technikum, którzy mówią, że programowanie już dobrze znają, bo mieli je w szkole. Że jest im potrzebne tylko przypomnienie, a zaawansowane algorytmy im wystarczą. Ja im wtedy mówię wprost, że według mnie te zaawansowane algorytmy są za trudne, żeby je opanować po wiedzy, którą mają z technikum. Co o tym sądzisz?

Piotr: Tak, zgadzam się. Gdybym z lutem wskoczył od razu w zaawansowane algorytmy, to raczej nic bym nie zrobił - nie miałem pojęcia, co się tam dzieje i jak to działa. A tak jak szedłem po tej drabince (moduł po module), to zacząłem rozumieć. Kurs też mnie trochę nauczył takiego myślenia informatycznego. Było mi po prostu łatwiej zrozumieć te trudniejsze rzeczy.

Mateusz: Właśnie o to chodzi - w szkole teoretycznie miałeś programowanie, ale potrzeba jeszcze dużo, dużo, dużo praktyki, zrozumienia i płynności. Dopiero gdy umiesz to w 100%, wchodzisz w te trudniejsze algorytmy. Wtedy nie myślisz "jak to zapisać w kodzie", tylko "jak rozwiązać ten problem algorytmicznie". A kod się sam pisze.

Piotr, dziękuję za rozmowę. Matura 2026 to już historia, ale Twój wynik - przy tak krótkim, trzymiesięcznym przygotowaniu - będzie inspiracją dla każdego, szczególnie dla uczniów technikum, którzy późno biorą się za tę maturę. Jesteś dowodem na to, że można to osiągnąć. Do wyniku TOP 4% w całej Polsce - jeszcze raz gratulacje ode mnie i całego zespołu. To była przyjemność.

Piotr: Dziękuję.

© 2026 Software Bay. Design with ♥