Paradoks profilu informatycznego: klasa 30 uczniów w warszawskim liceum ogólnokształcącym, oficjalny profil informatyczny - a maturę z informatyki zdało jedynie 4 uczniów, w tym Paweł. "W klasie mieliśmy 30 osób, pisało nas czwórka tylko, w szkole pisało 10 osób". Sam Paweł tłumaczy niski udział wprost - sposób nauczania w szkołach zniechęca do wyboru informatyki na maturze, mimo że nazwa profilu obiecuje co innego.
Decyzja o samodzielnym przygotowaniu przyszła we wrześniu 2025 roku, na starcie czwartej klasy. "W czwartej klasie już uznałem, że jak wyglądała przez trzy lata w szkole nauka, to już w czwartej klasie nie ma co marnować czasu [...] trzeba się nauczyć tak naprawdę tego wszystkiego" - wspomina. Paweł zaczął już z solidnymi podstawami programowania i algorytmiki (miał to w szkole w dwóch językach), ale "brakowało mi bardziej doświadczenia takiego w Excelu, w Accessie i trochę właśnie w tej formule maturalnej zadań".
W ciągu jednego roku szkolnego, a dokładniej w 9 miesięcy, obok matematyki rozszerzonej, Paweł zrobił 800 zadań w kursie (ok. 85% całości materiałów). Rytm miał nierówny, ale świadomy: w jednym tygodniu zrobił 200 zadań, potem przez dwa tygodnie ledwo 10 - bo skupił się na matematyce. Gdy zajął się zadaniami z algorytmiki i poczuł „ścianę”, zaczął stosować metodą przeplatną i przerabiał w tym samym czasie również materiały z Excel'a i Access'a - "żeby zmienić trochę naukę z zrozumienia na takie bardziej automatyzacyjne". Maturę próbną w szkole, która była na przełomie stycznia i lutego, napisał na tylko 60%, bo nie miał wtedy przerobionego jeszcze Excel'a i Access'a. Każdą maturę próbną (marzec i kwiecień), które zostały przygotowane w kursie do matury 2026, napisał na około 80%.
Filozofia Pawła na naukę i na sam egzamin była prosta: "trzeba celować w 100%, żeby potem ewentualnie [mieć zapas] i liczyć na więcej". Nie odwrotnie - nie celować w 80% z myślą, że może się uda więcej. Bo "zawsze będzie najtrudniejsze programowanie [...] nigdy nie wiadomo, co tam się trafi". Na maturze 14 maja 2026 wyszło dokładnie tak: dwa punkty stracone na Excelu (nie zamienił 50% na 30% w podpunkcie), jeden na zadaniu zamkniętym o liczbie bitów w adresie IP. Trzy punkty. I to wystarczyło, żeby zamknąć wynik na 94%.
Efekt? 94% z matury z informatyki - top 1% zdających w kraju przy ogólnopolskiej średniej 40% - i przyjęcie na Politechnikę Warszawską, kierunek informatyka. Poznaj historię Pawła - ucznia liceum ogólnokształcącego z Warszawy, który mimo profilu informatycznego uczył się do matury sam, przez 9 miesięcy rok szkolny obok matematyki rozszerzonej, i dowiedz się, dlaczego według niego "[z] matur wszystkich to jest tak naprawdę najlepszy wybór, ponieważ można uzyskać powyżej tego 90% wyniku".
Matura z informatyki po liceum ogólnokształcącym na profilu informatycznym - dlaczego tylko 4 z 30 osób w klasie ją zdaje?
Mateusz: Paweł, zacznę od czegoś, co mnie w Twojej historii chyba uderzyło najbardziej. Miałeś w szkole rozszerzoną informatykę i teoretycznie powinieneś na starcie być w lepszej pozycji niż większość uczniów. Tyle że sam wiesz, jak czasami bywa - rozszerzenia nie było, a realnej nauki tyle co kot napłakał. I mimo tego siadłeś, wziąłeś się za siebie i dowiozłeś 94%, co daje nam top 1% zdających w kraju, przy ogólnopolskiej średniej na poziomie 40%. Dla mnie to nie tylko historia o tym, że wynik nie bierze się z tego, co w szkole, ale z tego, co po prostu sam robisz i jak do tego podchodzisz. Ja o tym właśnie chciałem dzisiaj z Tobą porozmawiać. Jesteśmy przy Twojej szkole - jestem ciekawy, ile osób w Twojej klasie pisało maturę z informatyki, a ile było ogólnie w klasie osób?
Paweł: W klasie mieliśmy 30 osób, informatykę pisało nas czwórka tylko. W szkole pisało 10 osób, więc nie jest to za dużo. Ale jak patrzyliśmy na inne szkoły, to nie za dużo osób pisało ogólnie w Warszawie. Kilka szkół, gdzie więcej osób zdawało, ale średnią też mieliśmy wysoką - jedną z najwyższych w Warszawie.
Mateusz: Wow, gratulacje za to. A byłeś na profilu informatycznym, prawda?
Paweł: Tak, byłem na profilu informatycznym.
Mateusz: To jest właśnie bardzo ciekawa rzecz, że profil informatyczny brzmi jak nie profil matematyczny, nie związany z fizyką aż tak bardzo - tylko pierwsze jest informatyka teoretycznie. Masz tych godzin trochę więcej pewnie niż w innych szkołach, jak już powiedziałeś, bo to też porównuję z innymi uczniami, że tych godzin było sporo. Mimo wszystko problem był taki, że i tak pisało cztery osoby tą informatykę, a zdawałoby się, że klasę informatyczną to powinni wszyscy pisać tą maturę z informatyki. Jak myślisz, czemu tak jest?
Paweł: No wiem, że niektóre osoby na pewno były takie, które myślały, żeby pisać informatykę, ale trochę - no niestety - to w jaki sposób jest w szkołach nauczana, trochę ich to zniechęciło. Więc myślę, że może z 10 osób by się znalazło, które by nie zdawały informatyki, gdyby była tak przerabiana bardziej pod maturę.
Mateusz: Czy mógłbyś opowiedzieć właśnie, jak wyglądała nauka informatyki w Twojej szkole?
Paweł: W mojej szkole nauczyciel - tak można powiedzieć - typowy nauczyciel informatyki, jakieś zadania dawał, coś robiliśmy, ale to na pewno nie było wystarczające przygotowanie do matury. Mało godzin jest informatyki w szkole, więc też nauczyciele nie mogą tego zrobić tak, jakby chcieli - powiedzmy - żeby faktycznie jakoś przygotować na dobrym poziomie. Więc to też jest wina - tak jak powiedziałeś - formuły i tej podstawy programowej pewnie.
Mateusz: Tak, no najwięcej godzin jest w drugiej klasie, bo są trzy w tygodniu, a potem są już tylko dwie. Więc trochę - kiedy ma nauczyciel przygotować, przerobić materiał, którego jest mało - no to może się uda, ale ten materiał, jak mówiłem, to nie jest pokrywający się z wszystkim, co powinno się umieć zrobić.
Kiedy był ten moment, kiedy stwierdziłeś, że bierzesz sprawę w swoje ręce, zaczynasz się przygotowywać na poważnie i wyłamujesz się trochę z tej pozostałej dwudziestu paru osób w klasie, że nie idziesz tą utartą ścieżką, którą wszyscy - czyli matematyka rozszerzona i pewnie jakaś geografia częściej też niż fizyka - niż ta informatyka?
Paweł: Maturę informatyki planowałem zdawać od początku liceum, tylko w czwartej klasie już uznałem, że jak wyglądała przez trzy lata w szkole nauka, to już w czwartej klasie nie ma co marnować czasu, mieć nadzieję, że coś będzie lepiej. Tylko już trzeba się nauczyć tak naprawdę tego wszystkiego, jak chce się dobrze zdać i na studia się dostać.
Poziom średnio-zaawansowany na starcie - programowanie i algorytmy z liceum, ale zero Excela i Accessa
Mateusz: Pamiętam, że podczas rozmowy z nami mówiłeś właśnie, że celujesz w 100%, dołączyłeś we wrześniu 2025 roku, czyli w tym ostatnim roku szkolnym przed maturą. Na jakim poziomie wtedy byłeś, czy pamiętasz?
Paweł: Na takim - no już nie można powiedzieć, że byłem na poziomie jakimś takim niskim. Byłem takim średnio zaawansowanym, bym powiedział, ponieważ już miałem doświadczenie jakieś z programowaniem, z algorytmiką - tylko brakowało mi bardziej doświadczenia takiego w Excelu, w Accessie i trochę właśnie w tej formule maturalnej zadań.
Mateusz: I miałeś w ogóle programowanie w szkole, jeśli tak, to w jakim języku?
Paweł: Programowanie miałem, no tak naprawdę w obu językach - nauczyciel dawał w obu językach, więc to akurat trochę mieliśmy programowania. Głównie algorytmy mieliśmy.
Mateusz: Tak, czyli miałeś takie podstawy powiedzmy, które gdzieś tam już łatwiej można było wystartować z tym wszystkim. I pewnie gdzieś tam na samym początku te pierwsze lekcje były dla Ciebie oczywiste w kursie, no ale później już trafiłeś na rzeczy nowe.
Paweł: Tak, właśnie w kursie było tak, że o dużej części rzeczy wiedziałem tak nawet bardziej powierzchownie, ale w kursie to było wszystko wytłumaczone dokładnie krok po kroku - że można to było sobie wszystko zwizualizować w głowie i zrozumieć dokładnie, jak działa każdy z algorytmów.
Mateusz: Czyli jak już trochę wiedzy miałeś, to co Cię przekonało, że chcesz dołączyć do naszego przygotowania?
Paweł: Brak konkretnego programu nauczania. Bo już tak naprawdę nie tylko trudności w szkole, tylko sam program nauczania jest taki trochę nie do końca przygotowujący do samej matury. Więc to mnie przekonywało, żeby znaleźć jakiś kurs. A akurat żeby ten konkretny, to po prostu sposób prowadzenia kursu, platforma, sprawdzania zadań, całokształt kursu jako takiego - że się pracuje samemu i ktoś to po prostu sprawdza. I nie ma żadnych spotkań, na których się tłumaczy, tylko są filmiki i można wszystko robić we własnym tempie.
Mateusz: Czyli po prostu jest on-demand, jak to się pięknie nazywa - czyli kiedy chcesz to robisz, i kiedy zrobisz zadanie, to po prostu zostanie sprawdzone.
Paweł: Tak, dokładnie tak to było.
Mateusz: I co było z tych trzech, czterech zagadnień, które wymieniłeś, dla Ciebie najtrudniejsze w tym przygotowaniu do matury z informatyki?
Paweł: Zawsze będzie najtrudniejsze programowanie, no bo to jednak trzeba napisać i tam nigdy nie wiadomo co się trafi. Algorytmy są trochę łatwiejsze, ponieważ jest ten algorytm, jakieś dane, można się do tego przygotować, jest jakaś pula podstawowych algorytmów, do których inne mogą być podobne na maturze. Więc do tego można się trochę bardziej przygotować i tam zawsze jest na maturze opisany ten algorytm i wszystko. A programowanie to mogą dać zadanie, jakie chcą, więc do tego trochę ciężej się przygotować. Trzeba po prostu myśleć programistycznie, żeby rozwiązać zadanie - i zawsze wiedzieć, jak kod napisać do tego, co się chce zrobić, jak najszybciej.
9 miesięcy systematycznej nauki - 800 zadań w kursie, nauka metodą przeplatną i matury próbne z 60% na 80%
Mateusz: Ty u nas w przygotowaniu, żeby się przygotować, zrobiłeś 800 zadań, czyli jakieś 85% kursu. Jak rozłożyłeś sobie tę pracę na kolejne miesiące od września do maja?
Paweł: Miałem takie tygodnie, że np. w tydzień zrobiłem jakiś jeden moduł, potem drugi moduł, przerwam na tydzień-dwa na przykład, żeby na matematyce się skupić, na jakiś sprawdzian się przygotować z jakiegoś materiału, albo do innych - do szkoły coś - albo po prostu odpocząć czasami. Właśnie szedłem tam po kolei, tak jak były moduły [ułożone] w większości.
Jak doszedłem do algorytmiki, to był już taki trochę trudniejszy temat, więc żeby to przyswoić szybko, ale też dobrze, to przerzuciłem naukę trochę na Excel'a i Access'a, żeby tym się trochę zająć, żeby właśnie zmienić trochę naukę z zrozumienia na takie bardziej automatyzacyjną.
Mateusz: Tak, czyli przeplatałeś trochę - najprościej mówiąc - naukę.
Paweł: Może niewiele, ale tak - właśnie nie przeplatałem pojedynczych zadań, tylko dużymi takimi kawałkami przeplatałem.
Mateusz: Pisałeś jakieś matury próbne z informatyki?
Paweł: Mieliśmy jedną maturę próbną w szkole. No i te dwie matury próbne, które na kursie były. A tak to też robiłem trochę zadań z matur próbnych.
Mateusz: Jak te matury Ci poszły, szczególnie u nas? Pamiętasz jakie miałeś wyniki?
Paweł: Wyniki na maturach z kursu miałem około 80%, więc poszły mi dobrze. Ale to też były takie okoliczności, że byłem bardziej spokojny, więc nie stresowałem się o wynik. Po prostu chciałem się sprawdzić, jak mi idą zadania w tej ramie czasowej maturalnej, żeby wiedzieć, jak to wyjdzie.
No i jeszcze jak miałem maturę próbną w lutym, albo pod koniec stycznia, przed feriami w szkole - to wtedy miałem wynik 60% tylko. Nie miałem przerobionego w ogóle Excela i Accessa, więc z Excela i Accessa wtedy miałem bardzo mało punktów. Ale nie denerwowałem się tym, bo po prostu wiedziałem, że nie ma się czym denerwować. Tego nie przerobiłem, więc jak tego się jeszcze nie uczyłem, to nie mogę od siebie wymagać, żebym to potrafił. Więc mając coraz mniej czasu do matury normalnej [w maju] to i tak starałem się po prostu nie stresować i przygotowywać się na spokojnie do matury.
Dzień matury 14 maja 2026 - klucze prawie porysowały płytę CD, kwerendy wykluczające w Accessie i strata tylko 6% punktów z całej matury
Mateusz: I przyszły dni dotyczące matury z informatyki. Zacznijmy od pierwszego, czyli dzień sprawdzenia komputera w Twojej szkole. Czy były jakieś perypetie z tym związane, czy poszło gładko, jak to wspominasz?
Paweł: Nie, akurat u mnie sprawdzenie komputera poszło gładko. Wszystko było dobrze. Dostaliśmy normalnie komputery działające. Wszystko było do dogadania z administratorem, z nauczycielami - więc nie ma się czym tam stresować. Jak coś, to na pewno pomogą. Przynajmniej u mnie w szkole nie było z tym żadnych problemów.
Mateusz: No to widzisz, bardzo fajnie, że tak miałeś. Bo wtedy na pewno nie stresowałeś się też tematem sprzętu na maturze z informatyki. A u niektórych było różnie, łącznie z tym, że się komputer zaciął podczas matury, więc nie we wszystkich szkołach jest identycznie.
A jak wyglądało samo pisanie matury? Czyli 14 maja 2026 roku, 9:00, wchodzisz do sali... Od którego zadania zacząłeś, jakbyś mógł trochę o tym opowiedzieć?
Paweł: Akurat szedłem sobie po kolei. Nie było jakiegoś takiego stresu specjalnego. Zawsze stres jakiś jest, no bo to jednak jest matura, ale stres taki największy w życiu to nie był, ponieważ już wiedziałem, że nawet dobrze przygotowałem się do tej matury właśnie z kursem, bo tam zrobiłem właśnie te 800 zadań. Excel, Access wiedziałem, że mi idzie dobrze, że te punkty powinny być szybko zdobyte tak naprawdę na tej maturze. Na początku trafiło się zadanie 1.3 - było trochę cięższe, ale też właśnie dzięki temu, że pozostałe [zadania] zrobiłem szybko, to jeszcze mogłem wrócić i też dobrze miałem napisane.
I też mogę powiedzieć, że jak otwieramy płytę na maturze, to lepiej nie otwierać kluczami tej koperty. Można porysować płytę.
Mateusz: A Ty miałeś taki przypadek, czy ktoś od Ciebie?
Paweł: Ja trochę lekko porysowałem, ale na szczęście tam jest mało danych zapisanych, więc żeby trafić w te dane, to trochę byłoby nieszczęście. Ale lepiej jednak otwierać paznokciami albo po prostu rozrywać kopertę.
Mateusz: Ciekawe, jeszcze takiego przypadku chyba nigdy nie mieliśmy. Na szczęście mówisz, że u Ciebie nie było problemu z tym - natomiast jakbyś porysował całą płytę, to nic by się nie stało: pewnie dostałbyś kopię, więc tutaj nie ma problemu. Ale przypadek ciekawy, że akurat otwierałeś kluczami i że się gdzieś tam drapnęło.
Paweł: Lekko się drapnęło i wtedy sobie uświadomiłem, że klucze to nie jest najlepsze, żeby otwierać właśnie akurat kopertę z płytą.
Mateusz: Jak oceniasz te zadania na maturze 2026 na tle poprzednich lat? Trudniejsze, łatwiejsze?
Paweł: Na tle poprzednich lat chyba były trudniejsze - szczególnie właśnie zadanie pierwsze, czyli to była taka algorytmika bardziej. Programowanie też nie było proste. Excel i Access tak naprawdę typowo.
Choć mi się wydaje, że szczególnie w Accessie, były zadania typu, gdzie trzeba było robić kwerendy, żeby potem wykluczyć pewne osoby, które są w warunku odwrotnym. Teraz nie pamiętam, jak to się nazywało. Było to w kursie i dobrze, że to w kursie było przerabiane - to sobie to powtórzyłem dobrze i wiedziałem, żeby się skupić na tym, bo akurat to było najtrudniejsze zadanie z Accessa tak naprawdę - właśnie ten typ zadania, wykluczać osoby kwerendami (osoby, które znajdziemy w jednej podkwerendzie, żeby je wykluczyć w kwerendzie). Ale było przerobione wszystko, więc zadania poszły dobrze.
Mateusz: Zacznijmy od tego - wiem, że celowałeś w 100%, skończyło się na 94%, co i tak Cię plasuje w absolutnym top 1%. Zapytam wprost: co zawiodło, czyli gdzie popełniłeś błędy, że zabrakło tych paru punktów?
Paweł: Błąd był popełniony w czytaniu zadania, czyli najtrudniejszym wyzwaniu w maturze. To był Excel, gdzie po prostu zapomniałem z jednego podpunktu do drugiego zamienić chyba 50% na 30% i przez to symulacja źle wyszła - i za to były dwa punkty. I jeszcze jeden punkt w zadaniu zamkniętym [teorii] za jeden punkt z adresem IP - zapomniałem, ile bitów ma adres IP.
Mateusz: Tak, czyli możesz być przygotowany na 100%, możesz umieć wszystko, a potem ten wynik obniżają właśnie jakieś takie głupie błędy, można to najprościej powiedzieć. Czyli po prostu trzeba być przygotowanym - jeżeli chcesz osiągnąć 80-90% czy pod te 100%, no to trzeba być przygotowanym na wszystko i po prostu możesz popełnić jakieś błędy. A nie w drugą stronę, żeby być przygotowanym na 80%, a może się uda więcej.
Paweł: Tak, w ten sposób trzeba celować w 100%, żeby potem ewentualnie mieć zapas i liczyć na więcej.
Mateusz: Mówiłeś dużo o czasie, a jeszcze wrócę do zarządzania czasem na maturze. Czy miałeś tu jakąś strategię, czy po prostu wiedziałeś, że się i tak wyrobisz?
Paweł: Wiedziałem, że się wyrobię, bo zrobiłem prawie wszystkie zadania, a wiedziałem, że na przykład jakieś takie małe błędy mogę mieć. No to zostało mi tam pół godziny i to sobie po prostu wszystko sprawdziłem na spokojnie, błędy poprawiłem.
Politechnika Warszawska, informatyka vs fizyka i rady dla przyszłych maturzystów - „celować w 100%”
Mateusz: Czy uważasz, że wybranie matury z informatyki to najlepszy wybór, który mogłeś podjąć?
Paweł: No tak. Z matur wszystkich to jest tak naprawdę najlepszy wybór. Można uzyskać powyżej tego 90% wyniku przy właśnie takiej systematycznej nauce, więc nie jest to aż takie ciężkie. To daje dużo, ponieważ matematyka może pójść różnie, a informatyka jest taka bardziej stabilna.
Mateusz: I jaką uczelnię finalnie wybrałeś?
Paweł: Wybrałem Politechnikę Warszawską, no bo tam jest dużo rzeczy właśnie z informatyką - właśnie z takim praktycznym zastosowaniem tych rzeczy. Więc mam nadzieję, że tam na kierunku informatyki się dostanę i będę mógł się uczyć dalej informatyki i kontynuować to wszystko.
Mateusz: Za to trzymamy kciuki. Jutro wyniki rekrutacji, natomiast z Twoimi wynikami - z tego co patrzyłem, jeżeli chodzi o punkty - powinieneś bez problemu się dostać. Czy da się w ogóle dostać na Politechnikę Warszawską bez zdawania matury z informatyki na te kierunki, na które chciałeś?
Paweł: Nie wiem w sumie, jak tam się wybiera przedmioty, ale chyba - jeżeli wystarczy tylko rozszerzenie z matematyki, jeżeli ktoś bardzo dobrze napisze matematykę, to można. A jeżeli są potrzebne dwa rozszerzenia i któreś musi być typu informatyka, fizyka - no to informatyka jest tutaj potrzebna, żeby dostać - albo no fizyka, bo trzeba tam mieć te punkty.
Mateusz: Łatwiejsza według Ciebie jest matura z informatyki czy z fizyki? Nie wiem, czy z fizyki coś tutaj widziałeś, czy miałeś w szkole...
Paweł: Z fizyki większość osób w klasie zdawała. Ja matury z fizyki na oczy nie widziałem, nie wiem, jak wygląda w ogóle tegoroczna. Ale tak naprawdę niektórzy z fizyki mówili, że była łatwa, niektórzy, że była trudna, więc mi się wydaje, że lepiej pisać z informatyki, ponieważ wszystkim z informatyki poszło podobnie.
Mi się wydaje, że ci, którzy się uczyli, to im poszło bardziej jednolicie. I nikt nie mówił bardziej, że była jakaś niesamowicie trudna i zadania były trudne, tylko bardziej, że komuś coś nie wyszło ewentualnie, albo po prostu dobrze poszło. Więc bardziej mi się wydaje, że jest jednolity poziom trudności dla wszystkich niż z fizyki, gdzie niektórzy mówią, że jest trudna, niektórzy, że jest łatwa.
Mateusz: Jaką dałbyś radę osobie, która jeszcze jest przed przygotowaniem - czyli jest we wrześniu 2026 roku, ma rok szkolny do matury? Jaką radę byś dał takiej osobie po tej całej drodze?
Paweł: Jeżeli się wie, że się powinno wyrobić w tej ramie czasowej od września do maja, to żeby się nie stresować, po prostu to robić swoim tempem. Bo jak się robi swoim tempem, to wtedy się człowiek najlepiej uczy, ta wiedza wchodzi do głowy i po prostu wtedy można się nauczyć wszystkiego na spokojnie, bez stresu i wyrobić się w tej ramie czasowej. A jeżeli ktoś by myślał, że nie zdąży, to najlepiej zmienić [podejście] na uczenie systematyczne, na przykład codziennie po dwa zadania.
Mateusz: Wróćmy jeszcze do naszego przygotowania. Plusy, minusy - z chęcią tutaj posłucham. Śmiało, bez hamulców.
Paweł: Plusem jest właśnie to, że zadania były sprawdzone szybko. Jeżeli coś było źle, to miałem zawsze wszystko dobrze wytłumaczone, opisane - co tam trzeba poprawić. Właśnie było nakierowywane na odpowiedź, a nie odpowiedź była podawana na tacy. Było to bardzo pomocne właśnie w nauce, a nie w rozwiązaniu tak naprawdę tego zadania. Filmiki, gdzie można było obejrzeć kiedy się chciało - wszystko było bardzo dobrze wytłumaczone. Jeżeli ktoś chciał, to mógł oglądać na większej prędkości, żeby po prostu trochę czasu mniej na to poświęcić, jeżeli ktoś już jakieś tematy rozumiał. Można było to obejrzeć szybciej, ponieważ wiedza tam była bardzo dobrze przekazywana.
Minusów... to jakby takich dużo minusów nie było, tylko bardziej mi się wydaje, że może preferencje dla niektórych osób. Albo jakieś takie rzeczy jeżeli chodzi o samą platformę, a nie o sposób nauki - przydałoby się, żeby np. były ponazywane te filmiki albo zadania, bo można było łatwiej do tego wrócić, żeby to powtórzyć. Ale to już takie mniejsze rzeczy.
Mateusz: Więc Paweł, dzięki za tę rozmowę. Powiem Ci, że Twoja historia też była dla mnie szczególna, no bo pokazałeś przez ten rok szkolny, że pomimo tego, że przeciwności jakieś były, jeżeli chodzi o naukę informatyki w szkole, to jesteś żywym dowodem na to, że nie szkoła decyduje, tylko to Ty decydujesz, ile sam włożyłeś po prostu pracy w to przygotowanie.
94% z matury z informatyki i miejsce w krajowym top 1% zdających - to mówi już samo za siebie. Trzymam mocno kciuki w rekrutacji na Politechnikę Warszawską i za wszystko, co przed Tobą. To był zaszczyt z Tobą rozmawiać. Ja dziękuję Ci bardzo za uczestnictwo w naszym przygotowaniu i za tę rozmowę.
Paweł: Dziękuję bardzo. Ja też dziękuję za rozmowę.




