Historia Michała wyłamuje się ze schematu tegorocznych maturzystów - podczas matury 2026 zdawał po raz pierwszy informatykę, a w 2025 pisał tylko matematykę i angielski rozszerzony. Przez trzy lata nauczyciel zniechęcił go do tego przedmiotu tak skutecznie, że nawet nie myślał o zdawaniu. A dziś? "W pierwszej klasie czy w drugiej mówiłem sobie, że w ogóle jak można coś takiego zdawać, a teraz proszę, jestem w innej sytuacji o 180 stopni" - podsumowuje sam Michał.
Zmiana przyszła szybko - i z zupełnie nieoczekiwanego kierunku. Michał, po maturze 2025, zaczął studia na Politechnice Krakowskiej, na automatyce i robotyce. "Po dwóch, trzech tygodniach studiowania na obecnym kierunku już coś mi nie pasowało" - wspomina. Poziom wykładowców, rysunek techniczny, brak „typowo inżynierskich” studiów, w których chciał mieć „z czymś do czynienia fizycznie”. Decyzja zapadła w październiku 2025: "stwierdziłem, że na wszelki wypadek wolałbym sobie dorobić tę maturę z informatyki". Cel: przyjęcie na AGH.
Rytm pracy Michała był mocno skondensowany: od października 2025 kurs obok pełnego pierwszego semestru studiów (który zdał normalnie, większość przedmiotów w terminie zerowym), potem od połowy lutego 2026 - po feriach - opuszczenie studiów całkowicie i pełne skupienie tylko na maturze. Ciekawa jest jego strategia: zrobił niecałą połowę kursu („pomijałem zadania, które nie sprawiały mi trudności”) i skupił się na arkuszach maturalnych od 2015 do 2025 - wszystkie.
Dzień matury, 14 maja 2026, godz. 09:00. Sprawdzenie komputera było zaskoczeniem - w jego dawnym liceum wymieniono cały sprzęt: Windows 10 na 11, Office 2016 na 2024, nowe klawiatury, myszki. Michał do marca myślał, że będzie stary Office. Musiał przestawić importy plików na stare formaty. Na sam egzamin przyszedł zestresowany, ale pomogła rozmowa z kolegami z rocznika przed salą.
Otworzył arkusz, zobaczył zadanie 4.4 (pakiety sieciowe, którego się bał od tygodni): "Myślę: no nie, koniec". Kolejność zadań miał zaplanowaną - Access, Excel, algorytmy na kartce, na koniec programowanie. Przy zadaniu 3 dostał strasznej zacinki: "Przecież robiłem milion takich zadań [...] a teraz nie wiem czemu nie mogłem tego zrobić". Rozwiązanie? Wyszedł do toalety. "To była chyba najlepsza decyzja na całej maturze. Polecam każdemu, żeby wyjść do toalety [...] jak tylko czujecie taką potrzebę - bo naprawdę to jest game changer".
Efekt? 92% z matury z informatyki (top 1% zdających w kraju) w C++ i przyjęcie na AGH na kierunek informatyka i systemy inteligentne - w mniej niż rok szkolny, obok całego I semestru studiów z automatyki na Politechnice Krakowskiej. Poznaj historię Michała - ucznia, który świadomie zmienił kierunek studiów, zdał maturę z informatyki, której nauczyciel w liceum go zniechęcił, i dowiedz się, dlaczego według niego to była "bardzo dobra decyzja, która wpłynie na moją karierę w przyszłości zawodową bardzo pozytywnie".
Dorobić maturę z informatyki po starcie studiów z automatyki - dlaczego Michał zmienił kierunek
Mateusz: Michał, Twoja historia wyłamuje się delikatnie ze schematu i dlatego właśnie dla mnie jest niezwykle ciekawa. Nie jesteś tegorocznym maturzystą, prawda? Jesteś drugorocznym - w 2025 zdawałeś inne przedmioty, a do informatyki podchodzisz dopiero teraz. No i właśnie zastanawiam się, czy to była świadoma decyzja i o tej decyzji właśnie chciałbym porozmawiać - i jeszcze raz cofnąć się do tego, jak wyglądało poprzednie przygotowanie, jak wyglądało to teraz, bo z tego co pamiętam, to dołączyłeś do nas w tym roku szkolnym.
Michał: Tak, tak, dokładnie. Generalnie z tą decyzją wyglądało to tak, że bardzo wcześnie ona była w tym roku akademickim, bo już tak powiedzmy po dwóch, trzech tygodniach studiowania na obecnym kierunku już coś mi nie pasowało i stwierdziłem, że na wszelki wypadek wolałbym sobie dorobić tę maturę z informatyki. Bo ja w poprzednim roku jej nie zdawałem - zdawałem samą matematykę i angielski rozszerzony. Im dalej idąc w te studia, tym bardziej mnie to przekonało, że to był dobry wybór, że zdawałem tę informatykę.
Mateusz: Wróćmy więc na chwilę do liceum - dlaczego wtedy nie zdawałeś informatyki, mimo że przecież wiedziałeś, że to jest ścieżka, która Cię interesuje?
Michał: Jak wcześniej chodziłem do liceum, no to przez trzy lata w ogóle nie myślałem o tym, żeby informatykę zdawać. Było to trochę spowodowane - tak mi się wydaje przynajmniej - tym, że zniechęcił mnie trochę nauczyciel do tego. Totalnie nie podobało mi się to, w jaki sposób on te lekcje tłumaczył, w jaki sposób przygotowywał nas do tego. No i stąd ta właśnie decyzja teraz, żeby poduczyć się samemu - i wybrałem Wasz kurs.
Mateusz: To bardzo dobrze pokazuje, bo w wielu szkołach jest właśnie dokładnie tak samo - te lekcje informatyki po prostu nie zachęcają do zdawania matury z informatyki. Programowanie wydaje się jakieś magicznie trudne i abstrakcyjne po prostu, że nie wiadomo, o co w tym chodzi - uczniowie nie lubią tego. A potem finalnie z klasy, która ma rozszerzoną informatykę, zdaje dwie, trzy osoby, bo prowadzący nie poprowadził tego przez te cztery lata tak, jak powinien.
Michał: Tak, znaczy wiesz co - u mnie na przykład na roku było 17 osób z informatyką, jak dobrze pamiętam. Zdawało 4-5 osób i to tacy moi dobrzy koledzy - i wiem, że po prostu co najmniej trzech z nich miało kurs albo korepetycje oprócz samych zajęć. Wiem, że na kółkach gdzieś tam w czwartej klasie robili niby te arkusze, ale zrobili z pięć tych arkuszy - a na korepetycjach czy na kursie robili tych zadań o wiele więcej. Więc myślę, że z samymi lekcjami w szkole nie przygotowaliby się do tego aż tak dobrze. Co zresztą może potwierdzać w sumie to, że oni napisali na więcej niż 90%, a tamte pozostałe osoby - to wiem, że tylko 60% wyciągnęły z tej matury.
Mateusz: A wróćmy do momentu decyzji na studiach. Byłeś na Politechnice Krakowskiej, automatyka i robotyka - i po dwóch, trzech tygodniach postanowiłeś, że dorabiasz maturę z informatyki. Co dokładnie Cię wtedy przekonało?
Michał: W skrócie to poziom po prostu. Ja byłem na automatyce i robotyce na Politechnice Krakowskiej i od początku po prostu nie pasowało mi to, jak podchodzą różni wykładowcy do swoich przedmiotów - na przykład z rysunkiem technicznym. Ja też w ogóle miałem taką koncepcję, że chciałbym bardziej w takie typowo inżynierskie studia. No bo tak jak mówię, ja byłem zniechęcony do tej informatyki przez te lata liceum, ale stwierdziłem sobie, że czemu by nie spróbować. Od początku praktycznie, jak zacząłem się uczyć tego samemu, to przypadło mi to do gustu, więc dlatego taka decyzja.
A bardziej z tym poziomem, o co chodzi - no, z moich kolegów starszych na studiach wiedziałem, jak wygląda poziom na innych uczelniach, na AGH, na który teraz się właśnie dostałem między innymi. Po prostu wiedziałem, że to jest zupełnie co innego, niż tam miałem prezentowane na tamtym kierunku. I no tak trochę po prostu ambicje zadecydowały, że chcę czegoś innego.
Październik 2025 - maj 2026 obok studiów - jak połączyć kurs do matury ze studiami inżynierskimi
Mateusz: No właśnie, dołączyłeś do nas w październiku 2025 roku, czyli na niecały rok szkolny, można powiedzieć, przed tą maturą z informatyki. I wtedy jeszcze uczęszczałeś cały czas na studia. Jak to wyglądało u Ciebie?
Michał: Tak, ja pierwszy cały semestr chodziłem. Normalnie zdałem cały pierwszy semestr i zdałem w sumie bardzo dobrze, bo większość przedmiotów w terminie zerowym - tak jak mówię, nie sprawiało mi to większego problemu, bo według mnie przynajmniej nie było tam jakoś bardzo wymagająco. Mimo wszystko jakoś sobie potrafiłem połączyć i kurs, i studia. Normalnie zdałem pierwszy semestr, a po pierwszym semestrze zdecydowałem, że opuszczam już całkowicie. Skupiłem się tylko i wyłącznie na maturze - tam od połowy lutego, gdzie tam już miałem ferie, no to już typowo tylko pod maturę się uczyłem.
Mateusz: Właśnie widać u nas na panelu Twój wzrost zaangażowania od tego lutego - to jest bardzo widoczne. Wspominałeś jeszcze, że mindset, który sobie wypracowałeś do tej matury, przeniosłeś wprost z zeszłorocznej matury z matematyki. Jak to wyglądało?
Michał: Stwierdziłem, że idę takim samym mindsetem, jak w tamtym roku - na przykład do matmy - i same arkusze po prostu. Od 2015 do 2025 wszystkie sobie arkusze przerobiłem. Maj, czerwiec, sierpień - wszystko po prostu, co się dało. Spisało się mi to w tamtym roku na matematyce, no i teraz też się spisało.
Mateusz: A dlaczego nie fizyka, jeżeli już Twoim celem były studia inżynierskie? Bo tam by się przecież ta fizyka bardzo przydała.
Michał: Nie wiem, u mnie fizyka w liceum na przykład - ja byłem na podstawowej fizyce w liceum i bardzo mało tam robiliśmy. Fizyka ogólnie wydaje mi się, tak jak przynajmniej słyszę opinie od różnych zdających, że jest bardzo ciężką maturą, że bardzo ciężko tam o dobry wynik. Nigdy mnie jakoś nie ciągnęło do fizyki. Matematyka jak najbardziej, super. Też mnie bardzo interesuje w sumie matematyka i fajnie mi się jej uczy - także matma jak najbardziej na plus. Myślę, że takie kombo matma-info-angielski to tak idealnie, jak ktoś chce właśnie w branży informatycznej gdzieś tam się odnaleźć.
Niecała połowa kursu i wszystkie arkusze CKE 2015-2025 - dlaczego Michał pomijał łatwe zadania i rozwiązywał w arkusze
Mateusz: Zrobiłeś niecałą połowę kursu i dowiozłeś 92%. Czy to było po prostu stwierdzenie, że już wiesz, czego potrzebujesz dokładnie, gdzie masz braki i po prostu robiłeś te rzeczy, których najbardziej potrzebowałeś? Jak to wyglądało u Ciebie?
Michał: Na początku leciałem sobie normalnie kursem po kolei, ale jak już zacząłem zauważać, że zadania, które są po kolei w danych modułach, nie sprawiają mi aż takiej trudności, no to po prostu je pomijałem i wolałem się skupić bardziej na samym robieniu arkuszy. Robiłem sam dużo arkuszy już pod koniec - no to praktycznie same te arkusze, bo chciałem tak typowo, schematycznie, tak jak to jest na maturze, się poduczyć. Stwierdziłem, że nie trzeba mi więcej.
Mateusz: Czyli już zdawałeś matematykę wcześniej, tak? W poprzednim roku już znałeś ten schemat, co dla Ciebie po prostu zadziała.
Michał: Tak, dokładnie - to samo podejście.
Mateusz: Czy wchodząc na maturę z informatyki, czułeś, że jesteś przygotowany na 100%?
Michał: Czułem, że na pewno - jakbym nie miał powyżej 90%, to nie byłbym zadowolony.
Mateusz: Przejdźmy jeszcze do samego przygotowania - Twoje szczere plusy i minusy kursu. Śmiało, bez hamulców.
Michał: Na pewno wad jest o wiele mniej niż zalet, tak bym powiedział - bo naprawdę mówię to szczerze i z ręką na sercu mogę każdemu polecić. Ten kurs naprawdę jest super przygotowany. Tak jak ja na przykład mogę powiedzieć, że dla mnie było o wiele za dużo zadań - bo po prostu nie potrzebowałem aż tylu. Dla kogoś, kto może potrzebować więcej zadań, dzięki temu się lepiej uczy - to nie powiedziałbym, że to jest w żadnym stopniu wada, że tych zadań jest aż tyle. Po prostu jest dla każdego wystarczająco. Nikt raczej, kto by zrobił cały kurs, naprawdę nie wiem, co by się musiało stać - czy musiałby wszystkie zadania zżynać, ściągać - żeby tych 70%, co tam macie na gwarancji, nie osiągnąć. Serio, nie wyobrażam sobie, że to jest możliwe.
Nie wiem tak naprawdę, tak szczerze - dla mnie ja nie miałem chyba na co narzekać. Może czasem gdzieś tam mnie Darek wkurzył lekko, ale tak - ogólnie to Darek naprawdę super sprawa, w sensie od razu widzisz, czy zadanie jest dobrze zrobione. Czasem się mogło mi wydawać na początku, że on mi napisał, że coś jest źle, ale potem jak faktycznie nauczyciel to zweryfikował, popatrzyłem na to i zobaczyłem, że faktycznie gdzieś tam ten błąd popełniłem. Także też nie ma co na niego się zbytnio frustrować. Ale naprawdę fajna też sprawa - bo od razu widzisz, czy zadanie jest w porządku, nie musisz czekać na to, aż nauczyciel Ci to sprawdzi.
Dzień matury 14 maja 2026 - nowe komputery z Windows 11 i Office 2024, zadanie 4.4 i przerwa, która odblokowała zadanie 3
Mateusz: Jak wyglądało jeszcze to sprawdzenie komputera u Ciebie w szkole, bo jestem tego ciekaw. Czy właśnie to wyglądało tak, że wszystko poszło bez problemu, czy może były jakieś kwiatki?
Michał: Tak, to też jest ciekawa w ogóle sprawa - bo jak ja chodziłem do liceum, to u mnie były jeszcze stare komputery, a dosłownie jak my wyszliśmy, no to pracownia się zmieniła o 180 stopni - nowe komputery, nowe wszystko. Więc ja w ogóle nie byłem z tym zapoznany, bo wcześniej był Windows 10, teraz był Windows 11; Office był u mnie 2016, a teraz był 2024. Też ciekawa sytuacja w ogóle, bo ja do - nie wiem kiedy - do marca, do kwietnia myślałem, że nadal będzie Office 2016, bo moi koledzy, co zdawali, nie potrafili mi powiedzieć. Nie wiem czemu, sami nie wiedzieli, czy nie sprawdzali tego, ale dopiero potem się zorientowałem i dostałem takie info, że jest ten Office 2024. Także to też było trochę zaskoczenie dla mnie.
Wszystko nowe, klawiatury nowe, myszki nowe. Jak ja tam przyszedłem ten dzień przed maturą, to miałem takie: no okej, trochę stresik też przez to wszedł do góry. Ale posprawdzałem sobie wszystko - sprawdziłem sobie Code::Blocks, sprawdziłem sobie Excela, Accessa, wszystko - przestawiłem sobie importy na te stare formaty do importu plików. No i jak już na maturze byliśmy, to wiedziałem, że tam mniej więcej wszystko mam ogarnięte, także byłem o to w miarę spokojny.
Mateusz: Czyli standardowo to było tak, że około godziny sprawdzałeś komputer, wszystko było bez problemów i dopiero podpisałeś ten załącznik. Przenieśmy się do dnia matury z informatyki - 14 maja 2026 roku, godzina 09:00. Jak to wspominasz, ten początek?
Michał: Tak, próbowałem się nastawić od samego początku. Mówiłem sobie, żeby się nie stresować - że już raz to w tamtym roku przesiedziałem wiele razy na wielu przedmiotach - ale wiadomo, nie da się całkowicie tego stresu wykluczyć, to jest jednak matura. Niestety, byłem zestresowany. Ale jak już przyszedłem, pogadałem trochę z kolegami z tego roku, to zrobiło się o wiele lepiej, atmosfera trochę się wyciszyła.
Weszliśmy, siadliśmy na spokojnie, nauczyciel wszystko wytłumaczył - także to też super, bo nie miałem na co w tym aspekcie narzekać. Zostaliśmy super akurat posadzeni przy komputerach i przygotowani do tego, żeby zacząć pisać. Dostałem ten arkusz i tak jak mówiłem wcześniej - ja się tylko modliłem po prostu, żeby nie było takiego zadania. Otwieram, przeglądam sobie wszystko, patrzę - jest to zadanie. Myślę: no nie, koniec. Ale wtedy właśnie stres szedł mocno do góry, zacząłem się mocno denerwować - ale cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mówiłem sobie, że dobra, lecę sobie od tych zadań, które wiem - i na spokojnie, wszystko będzie dobrze.
Mateusz: A jak zarządzałeś czasem na maturze? Czy miałeś jakąś konkretną strategię - kolejność zadaniami od pierwszego do ósmego, czy coś wybierałeś? Jak to u Ciebie wyglądało?
Michał: To znaczy tak - zacznę może od tego, że dużo osób tak też jak ja myśli, jak jest przed maturą. Też nie wiem, czy inne osoby Ci to mówiły w taki sam sposób, ale ja jak np. robiłem arkusze w domu, to myślę sobie tak: no luz, przecież się wyrobię z wszystkim - arkusze piszę w dwie godziny czy coś takiego, robię wszystkie zadania i tak dalej. A na maturze z informatyki już tam ten czas po prostu mija tak [szybko]... Ja patrzę, a zostało pół godziny do końca i ja sobie myślę: jak to tak zleciało szybko? W domu, arkusze, wszystkie zadania po kolei, bez żadnego problemu, półtorej godziny, dwie godziny - arkusz skończony, do widzenia.
A tutaj myślenie dodatkowo, sprawdzanie wszystkiego i tak dalej - to naprawdę, to się tak nie wydaje, ale ten czas naprawdę leci, więc trzeba nim bardzo zarządzać. I do każdego, kto będzie zdawał maturę i ćwiczy sobie arkusze w domu, to niech nie myśli, że te arkusze tak szybko lecą - tylko naprawdę ten czas leci i trzeba nim zarządzać.
Przed maturą, układając sobie kolejność zadań, konsultowałem to też właśnie z kolegami. Stwierdziliśmy w sumie, że polecimy sobie wszyscy tak samo i najpierw Access, Excel, bo tak jak większość chyba twierdzi - najłatwiejsze zadania.
Mateusz: Właśnie często są uczniowie podzieleni, mówią, że najgorzej to oni nie chcieli baz danych robić, bo to najgorsze dla nich. Więc to nie jest zawsze tak, że wszyscy Excela i Accessa lubią.
Michał: W moim przypadku akurat Access najprzyjemniejszy, choć popełniłem na nim błąd, może to też świadczy o tym, że za bardzo byłem w hop do przodu z tym. Ale zacząłem od Accessa, następnie Excel - poszło mi to super, w sensie szybko zakończyłem te zadania i byłem w sumie zadowolony.
Wiedziałem, że czeka mnie tamto zadanie, ale potem przeszedłem do algorytmów na kartce - czyli te pierwsze tamte dwa zadania - no i na koniec zostawiłem sobie programowanie. Tak jakoś między półtorej godziny a dwie i pół godziny - no to był taki najgorszy okres dla mnie wtedy. Przy trzecim zadaniu, nie wiem, może byłem też zmęczony czasem już, który upłynął, i myśleniem, ale dostałem strasznej zacinki.
Mateusz: No właśnie, opowiedz o tej zacince. Bo to jest chyba jedna z najbardziej wartościowych rad, jakie słyszałem od Ciebie - i chciałbym, żeby każdy przyszły maturzysta to usłyszał.
Michał: Strasznej zacinki dostałem przy trzecim zadaniu. Ja przecież robiłem milion takich zadań, ja wszystko wiedziałem, robiłem takie zadania od zaraz - a teraz nie wiem czemu nie mogłem tego zrobić.
Pomyślałem, że w sumie wyjdę sobie do toalety, przewietrzę się trochę, przejdę się - i to była chyba najlepsza decyzja na całej maturze. Naprawdę polecam każdemu, żeby wyjść do toalety raz, dwa razy, trzy razy - jak tylko czujecie taką potrzebę - bo naprawdę to jest game changer, jeżeli o to chodzi. Przewietrzyć się trochę, odejść od tego komputera. Dużo to daje, naprawdę dużo. Wróciłem - i od razu to poszło. Po prostu wróciłem i jakoś dałem radę dalej pisać normalnie.
Mateusz: Wiem, że celowałeś powyżej 90%, skończyło się na 92%. Co zawiodło - cztery punkty gdzieś uciekły. Jestem ciekaw, gdzie?
Michał: Całe podpunkt 4.4 - tam było to zadanie, co było podobne do tamtych „komputery i sieci", co tam w którejś maturze było, podobny schemat.
Mateusz: O tych pakietach mówisz, bo z jedną osobą rozmawiałem i ona właśnie mówiła: tylko żeby to nie było to zadanie z tymi pakietami.
Michał: Bo do końca nie umiałem tego zadania - tylko z tymi pakietami miałem najwięcej problemów. Dosłownie tak samo, przed maturą, z moimi kolegami z tego roku, co zdawali pierwszy raz maturę - staliśmy na korytarzu i mówiliśmy, że wszystko tylko nie to. Jak zobaczyłem to zadanie, to już od razu stres do góry i masakra. Ale na szczęście nie przyblokowało mnie to w innych zadaniach - tamten podpunkt jednak mnie przyblokował, tak że żadnych punktów z niego nie dostałem.
Michał: I oprócz tego jakiś tam jeden punkt straciłem na Accessie - i to takie typowo niedopatrzenie, tylko że chyba dałem LICZ, a nie SUMĘ, i na tym straciłem i nie dopatrzyłem tego.
Mateusz: No właśnie, jakbyś porównał tę maturę z poprzednimi latami, poprzednimi arkuszami - czy uważasz, że ten arkusz był dużo trudniejszy, czy on był łatwiejszy, tylko to jedno zadanie było trudniejsze? Jak to porównujesz?
Michał: Na początku, jak wyszedłem z matury, to mówię tak: nie no, trudniejsze o wiele niż poprzednie lata - co to w ogóle to CKE wymyśliło w tym roku. Ale potem parę dni ochłonąłem trochę i stwierdzam tak na teraz, że była bardzo podobna w sumie poziomowo. Zadanie czwarte faktycznie było trochę trudniejsze, no ale zdarzały się takie zadania też w przeszłości, więc trzeba było być na takie zadania też przygotowanym. Ale tak ogólnie myślę, że bardzo podobna do poprzednich lat, może ciut trudniejsza.
Mateusz: Osoby, które słuchają, i to zadanie 4.4 mogą sobie otworzyć, przeczytać samodzielnie i stwierdzić: nie no, przecież proste zadanie było. Ale pamiętajmy o tym, że to jest sytuacja, gdy siedzisz na egzaminie, losy Twoje właśnie się się ważą, czas upływa, a stres rośnie - a próbujesz przeczytać zadanie i nie rozumiesz treści przykładowo. I dopóki ktoś tego nie doświadczy, nie zrozumie, jakie to jest uczucie.
AGH - informatyka i systemy inteligentne, C++ zamiast Pythona i rady dla przyszłych maturzystów
Mateusz: Efekt to 92% - top 1% zdających w kraju. Na jakie kierunki dostałeś się na AGH?
Michał: Dostałem się na informatykę i systemy inteligentne. Dostałem się na informatykę też zwykłą, informatykę i ekonometrię. Nie dostałem się na cyberbezpieczeństwo i nie dostałem się na inżynierię i analizę danych. Ale z tych kierunków, co się dostałem, wybrałem informatykę i systemy inteligentne.
Mateusz: Czy uważasz, że ta decyzja o zdawaniu tej matury z informatyki teraz, już po zdaniu - uważasz, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłeś wtedy podjąć?
Michał: Uważam, że zdecydowanie tak. Naprawdę - zobaczymy jak będzie jeszcze na studiach, jeszcze jestem przed tym - ale mam kolegów z mojej klasy z liceum, którzy właśnie są na AGH i bardzo polecają, bardzo sobie chwalą kierunek ogólnie. Także myślę, że bardzo dobra decyzja, która wpłynie na moją karierę w przyszłości zawodową bardzo pozytywnie.
Mateusz: Uważasz, że przygotowanie na maturę z informatyki pomoże Ci na początku studiów informatycznych na AGH?
Michał: Myślę, że jak najbardziej. To właśnie też potwierdzają moi koledzy, bo oni tak samo jak ja zdawali w C++. Wykładowcy w ogóle bardzo to doceniają, jeżeli ktoś zdawał maturę w tym języku, a nie w Pythonie. I oni z tego, co wiem, to dużo im to dało, naprawdę. Na takich przedmiotach, gdzieś tam te pierwsze podstawy programowania są - czy już nawet potem, jak są te algorytmy i struktury danych, to nawet na początku to bardzo pomaga. Także jak najbardziej bardzo jest to pomocne, tak mi się wydaje. Jeszcze zobaczę, jak będzie na moim przykładzie, ale raczej by mnie nie okłamali.
Mateusz: Bo nieraz jest tak, że dostajesz od prowadzącego na pierwszych zajęciach jakieś PDF-y instruktażowe, a tam już kod w C++ - i to nawet bardziej zaawansowany niż na maturze. No i musisz się ogarnąć, o co chodzi. Więc jak najbardziej to jest też na plus. A czemu Ty wybrałeś C++, a nie Pythona?
Michał: Też kolegów miałem, którzy zdawali w C++ właśnie, informatykę. Właśnie dlatego, co mi koledzy mówili - że jak napiszę sobie to w C++, to potem na studiach o wiele będę miał łatwiej wszystko zrozumieć w Pythonie. Bo na systemach inteligentnych to głównie się korzysta z Pythona, a tam potem chyba na końcówce pierwszego semestru wchodzi C albo C++, już nie pamiętam dokładnie. Wiele osób to potwierdza, myślę - z C++ na pewno łatwiej na Pythona przejść niż z Pythona na C++. Myślałem sobie, że czemu w sumie nie wybrałem Pythona - ale przebolałem to i myślę, że to też dobra decyzja.
Mateusz: Największy problem, który się tak naprawdę pojawia w nauczaniu, jest taki, że uczniowie robią rzeczy z AI, nie myśląc w ogóle. Fajnie, że AI może pomóc Ci rozwiązać dany problem, pomóc Ci zrozumieć dany temat, rozłożyć na czynniki pierwsze, zrozumieć, czemu to jest tak, a nie tak. Natomiast w momencie, kiedy uczeń po prostu kopiuje zadanie do AI, wrzuca i wkleja nam odpowiedź - to jest najgorsze, bo wtedy uczeń nie uczy się, tylko po prostu odbębnia to.
Michał: No dokładnie, dlatego tak jak wcześniej mówiłem - nie wyobrażam sobie, jeżeli ktoś by miał wszystko zrobić, chyba że właśnie ściąga albo kopiuje prosto z AI. Ja nie będę ukrywał, że tak samo używałem - to nie jest żadna tajemnica. Chodzi o to, żeby nie używać AI po to, żeby wklejać mu kod i napisać mu „napraw”, to wkleić z powrotem do kursu na platformę i przesłać dalej. Tylko np. jak ja robiłem, to wysyłałem mu faktycznie kod albo część kodu i pisałem mu, żeby nie wysyłał mi gotowego rozwiązania, tylko gdzieś tam krok po kroku wytłumaczył mi - żebym sam do tego doszedł, co robię źle. I to mnie bardzo fajnie też uczyło.
Mateusz: To jest bardzo, bardzo fajne podejście, co powiedziałeś - że właśnie wspomagać się nim, a nie kazać mu, żeby robił za nas. Bo potem maturę za nas nie napisze.
Michał: No dokładnie - to jest takie tylko fałszywe łudzenie wszystkich, co myślą, że w taki sposób się nauczą. Nikt się tak nie nauczy.
Mateusz: Jaką byś dał radę osobie, która dopiero jest we wrześniu i myśli o tej maturze 2027 przykładowo?
Michał: Najpierw to powiem, że jeżeli ktoś gdzieś tam się tym interesuje i jeżeli tylko kogoś to zaciekawiło, to jak najbardziej polecam zdawać - bo super. I dobrze się do tego przygotować na dobry wynik, dostać się na najlepsze uczelnie - to nie jest problem. Informatyki przynajmniej dla mnie - no ja nigdy w liceum jakoś nie byłem fanem, strasznie mnie odrzucała ta informatyka, a jak potem zacząłem się sam z kursem jej uczyć, to bardzo mi podeszło do gustu.
Jak się uczyć? Myślę, że to jest trochę też indywidualna sprawa. Naprawdę muszę polecić strukturę, jeżeli chodzi o ten kurs, jak jest zrobiony - bo ktoś nawet jak zaczyna od zera, nie miał w ogóle żadnej styczności z programowaniem, jest w stanie sobie poradzić, jest w stanie się nauczyć od zera tak naprawdę. Więc tak jak mówię, ja leciałem modułami po kolei, tak się uczyłem przez większość czasu, potem te arkusze cisnąłem, ile się da. Dla mnie to podziałało, ale też nie mogę się wypowiedzieć za każdą osobę - bo każdy gdzieś tam może inaczej lubić się uczyć, inaczej czerpać wiedzę - więc to też jest trochę indywidualne.
Mateusz: Michał, dzięki za rozmowę. Twoja historia jest dla mnie ważna z jednego powodu tak naprawdę - że pokazuje Twoją też upartość w tym dążeniu do swojego celu. I to jest bardzo fajne - na pewno jesteś inspiracją dla wielu osób, które zastanawiają się jeszcze nad zdawaniem tej matury z informatyki. W pierwszym roku jej w ogóle nie napisałeś, stwierdziłeś, że chcesz dostać się na topową uczelnię, na taki kierunek, jaki sobie wymarzyłeś - więc poświęciłeś kolejny rok na naukę tej informatyki i dowiozłeś wyniki, co jest najważniejsze: 92% i top 1% w ogóle w kraju - przy tej maturze z informatyki, która to jedno zadanko miała trochę trudniejsze, jak sam o tym wspominałeś.
To była przyjemność rozmawiać z Tobą i trzymam mocno kciuki za kolejne sukcesy i powodzenia na uczelni, na AGH.
Michał: Dziękuję bardzo, dziękuję też za rozmowę - było bardzo miło. Myślę, że bardzo dobra decyzja, która wpłynie na moją karierę w przyszłości zawodową bardzo pozytywnie.




