Czy kurs ma sens, jeśli już dobrze programujesz? Kamila - wynik 92% z matury z informatyki oraz studia na kierunku Informatyka na AGH w Krakowie

Historie uczniówOpublikowano

Poznaj historię Kamili, która do przygotowań do matury nie startowała od zera. Przez kilka lat liceum programowała, rozwiązywała zadania olimpijskie i poznawała nawet zagadnienia wykraczające poza typowy poziom maturalny. Mimo tego, rozpoczynając przygotowania we wrześniu 2025 roku, praktycznie nie znała Excela i Accessa, a część algorytmów wymagała powtórzenia.

Kilka miesięcy później miała przerobiony cały materiał, napisała matury próbne na około 90% i blisko 100%, a właściwą maturę z informatyki zakończyła z wynikiem 92%. Dziś rozpoczyna Informatykę na AGH.

Całe nagranie: ok. 25 min.

Kamila nie zaczynała przygotowań do matury z informatyki od zera. Uczyła się w liceum na profilu z rozszerzoną matematyką i informatyką, dzięki czemu dużo programowała, rozwiązywała zadania olimpijskie i poznawała również bardziej zaawansowane zagadnienia, między innymi grafy i algorytmy wykraczające poza typowy poziom maturalny.

Sytuacja zmieniła się jednak w czwartej klasie. Informatyki zostały tylko 2h tygodniowo, a Excel i Access wcześniej praktycznie nie były przerabiane. Jak sama mówi: „Gdybym miała się uczyć z pomocą nauczyciela tylko przez dwie godziny tygodniowo, to bym nie zaszła daleko.”

Do naszego przygotowania Kamila dołączyła we wrześniu 2025 roku. Po lekcjach wracała do domu, jadła obiad i zazwyczaj od razu siadała do nauki. Dzięki systematycznej pracy już między styczniem a lutym skończyła zasadniczą część kursu, a później mogła skupić się na powtórkach, arkuszach i pozostałych rozszerzeniach.

Przerobiła wszystkie arkusze, na naszych maturach próbnych osiągała wyniki około 90% i blisko 100%, a właściwą maturę z informatyki zakończyła z wynikiem 92%. Następnie wybrała studia na kierunku Informatyka na AGH w Krakowie.

Co ciekawe, przed rozpoczęciem przygotowań słyszała: „Po co Ci kurs? Przecież Ty już wszystko umiesz.” A jednak historia Kamili pokazuje, że nawet przy takim „mocnym starcie” pozostaje jeszcze kwestia pełnego zrozumienia całego zakresu materiału, wypracowania odpowiedniego tempa rozwiązywania zadań oraz umiejętności zweryfikowania własnych rozwiązań podczas matury w maju.

Podczas rozmowy Kamila wspomina o tym w taki sposób: „Nie umiałabym sobie wyobrazić przygotowania do matury, gdzie próbuję sama zrobić arkusz, dostaję jakiś wynik, nie zgadzam się z kluczem i nie wiem po prostu, co dalej. Mogę tak siedzieć dwie godziny nad jednym zadaniem.”

To było szczególnie istotne przed maturą 2026, której arkusz pokazał, że nawet osoby dobrze przygotowane mogły trafić na zadania wyraźnie odbiegające poziomem trudności od tego, do czego przyzwyczaiły wcześniejsze lata.

Dobry start z programowania, ale Excel i Access praktycznie od zera

Mateusz: Twoja droga była trochę nietypowa, bo w Twojej szkole informatyka była prowadzona na wysokim poziomie. Możesz opowiedzieć, jak wyglądały kolejne lata nauki?

Kamila: To był dla mnie dość specyficzny tryb nauki. Kiedy szłam do liceum, nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Już w pierwszej klasie bardzo szybko dostaliśmy zadania z olimpiad i trudniejsze zadania z programowania. Przez pierwsze dwa lata głównie programowaliśmy.

W trzeciej klasie nadal trochę programowaliśmy, ale poznawaliśmy też bardziej nietypowe algorytmy, na przykład Dijkstry czy Bellmana-Forda, oraz drzewa i grafy. Uczyliśmy się również programowania stron. Część z tych rzeczy nie była bezpośrednio przydatna na maturze, ale pomagała ćwiczyć programowanie i lepiej rozumieć pewne schematy działania.

Dopiero w czwartej klasie przeszliśmy do Excela i Accessa. Niestety wtedy z jakiegoś powodu mieliśmy już tylko dwie godziny informatyki tygodniowo. To odbiło się na niektórych osobach, ale ja w dużej mierze uczyłam się już wtedy sama z kursem.

Mateusz: Czyli w ostatniej klasie tych godzin informatyki było już stanowczo za mało?

Kamila: Tak. W drugiej i trzeciej klasie mieliśmy bodajże cztery godziny tygodniowo i to było w porządku. Gdybym miała się uczyć z pomocą nauczyciela tylko przez dwie godziny tygodniowo, to bym nie zaszła daleko.

Mateusz: Ile osób z Twojej klasy ostatecznie zdawało informatykę?

Kamila: W klasie było 35 osób i bodajże 13 zdawało informatykę. Większość w trakcie nauki bardzo się do tego przedmiotu zniechęciła, częściowo pewnie przez poziom. Wiele osób też przyszło na ten profil, nie wiedząc jeszcze do końca, czego chce. Ja w sumie też, ale odnalazłam się w tym, więc nie żałuję.

Mateusz: A kiedy dołączyłaś do naszego przygotowania we wrześniu 2025 roku, na jakim etapie byłaś? Programowanie miałaś dobrze opanowane, a Excel i Access były praktycznie od zera?

Kamila: Dokładnie tak. Excela i Accessa wcześniej w ogóle nie przerabialiśmy. Z programowania musiałam przede wszystkim nadrobić algorytmy, których działania już nie pamiętałam, a które były w kursie i przydają się na maturze.

Dwie godziny po szkole i kurs skończony już zimą

Mateusz: Jak wyglądał Twój rytm nauki od września? Pracowałaś głównie w tygodniu, w weekendy, czy miałaś jakiś stały plan?

Kamila: Myślę, że miałam całkiem stały rytm nauki. Przez większość czasu wyglądało to tak, że po zajęciach wracałam do domu, jadłam obiad i od razu siadałam do nauki. Uczyłam się co najmniej przez dwie godziny, chociaż zazwyczaj wychodziło więcej, mniej więcej dwie godziny na jeden przedmiot. Później dawałam sobie czas na odpoczynek. Wiedziałam, że gdybym po szkole najpierw zajęła się swoimi rzeczami, to później mogłabym już nie wrócić do nauki.

Im bliżej matury, tym częściej zdarzało mi się też opuszczać zajęcia, bo miałam poczucie, że własna praca w domu daje mi więcej. Starałam się być systematyczna i dzięki temu między styczniem a lutym skończyłam cały kurs poza powtórkami. Później mogłam już bardziej skupić się na matematyce.

Mateusz: Miałaś takie momenty, kiedy całkowicie odpuszczałaś naukę, na przykład podczas świąt czy sylwestra?

Kamila: Nie miałam problemu z tym, żeby zrobić sobie wolny dzień i spotkać się ze znajomymi. Wtedy w ogóle nie martwiłam się tym, że powinnam się uczyć, bo ważne jest też dbanie o swoje zdrowie psychiczne. Podczas przerw świątecznych najpierw pomagałam rodzinie i spędzałam z nią czas, a później siadałam do nauki. Trochę też dlatego, że nauka sprawiała mi satysfakcję i nie była dla mnie aż tak męcząca.

Trudne zadanie? Odłożyć je i wrócić później

Mateusz: Świetny wynik to nie tylko wiedza, ale też opanowanie stresu i presji czasu. Miałaś jakąś taktykę podczas rozwiązywania arkusza?

Kamila: Tak naprawdę moja jedyna taktyka była taka, że jeżeli za długo zastanawiałam się nad zadaniem i nie znałam rozwiązania, to odkładałam je na później i przechodziłam do następnych. Miałam jeszcze dużo zadań przed sobą, więc zakładałam, że kiedy później wrócę do problemu ze świeższą głową, łatwiej będzie mi znaleźć rozwiązanie. I na maturze faktycznie tak było.

Ostatnie podpunkty z programowania zaskoczyły chyba wszystkich. Na dwa ostatnie podpunkty z obu zadań poświęciłam łącznie około półtorej godziny, bo długo nie wiedziałam, co zrobić. Wiem jednak, że gdybym w pewnym momencie ich nie odpuściła i nie przeszła do następnych zadań, to po prostu bym się w nich zatraciła i przełożyłoby się to na mój ogólny wynik z arkusza.

Problemy z komputerem i stres jeszcze przed rozpoczęciem matury

Mateusz: Dzień przed maturą odbywa się sprawdzenie komputera. Wiele osób pisało nam później o różnych problemach. Jak wyglądało to u Ciebie?

Kamila: Było trochę problemów. Na większości komputerów z jakiegoś powodu nie był zainstalowany PyCharm, więc każdy musiał sobie z tym poradzić, z lekką pomocą nauczyciela. Później problemy się nałożyły, bo po pobraniu PyCharma z jakiegoś powodu nie działał kompilator. Ostatecznie ten problem rozwiązali inni uczniowie, a nie osoba techniczna. To były największe komplikacje.

Mateusz: To był dla Ciebie stresujący moment?

Kamila: Tak, całkiem stresujący. Znajomi trochę pomagali rozładować atmosferę, bo żartowaliśmy sobie z tego, że internet jest podłączony i możemy pobierać, co chcemy. Oczywiście z tego nie korzystaliśmy.

Mateusz: A sam początek matury?

Kamila: Największy stres był związany z tym, że rozpoczęcie egzaminu trochę się przedłużało przez problem z komputerem u innej osoby. Wszyscy chcieli już po prostu zacząć pisać, a nie mogliśmy. Ostatecznie zaczęliśmy około 20 minut później.

Kiedy już otwieram arkusz, stres schodzi. W pewnym momencie zapominam, że właściwie piszę maturę. Jestem po prostu tak skupiona na zadaniach, że nie myślę o niczym innym.

Matura 2026 zaskoczyła nawet w programowaniu

Mateusz: Jak oceniasz arkusz maturalny z 2026 roku w porównaniu z poprzednimi latami?

Kamila: Wiem, że moja opinia nie jest obiektywna, ale po przerobieniu wszystkich arkuszy, z różnych wydawnictw i różnych terminów, uważam, że była to zdecydowanie jedna z trudniejszych matur. Poziom na pewno podskoczył.

Największym zaskoczeniem były dla mnie zadania z programowania, bo programowanie zawsze było dla mnie najłatwiejsze i sprawiało mi największą przyjemność. Naprawdę nie pamiętam, kiedy wcześniej podczas rozwiązywania arkusza programowanie sprawiło mi większą trudność. Za to Excel i Access były pozytywnym zaskoczeniem, bo akurat te zadania były w tym roku wyjątkowo proste i przyjemne.

Mateusz: Przerobiłaś wcześniej wszystkie arkusze, więc miałaś do czego to porównać.

Kamila: Tak, przerobiłam wszystkie. Z zadaniem 4.4 była też ciekawa sytuacja. Nie tylko ja, ale również osoby z mojej klasy spojrzały na nie bardzo przez pryzmat drzew oraz algorytmów BFS i DFS.

W tamtym momencie bardzo mnie to zestresowało, bo pomyślałam sobie: przecież tego miało nie być na maturze, co tutaj robi takie zadanie i czy ja w ogóle będę potrafiła je zrobić? Na szczęście udało się je rozwiązać bez bezpośredniego wykorzystania tej wiedzy, ale samo skojarzenie z grafami na początku dodało mi stresu.

Mateusz: I właśnie dlatego staramy się przygotowywać nie tylko pod to, co pojawiało się w ostatnich arkuszach, ale pod cały zakres wymagań.

Kamila: Podobnie było wcześniej z zadaniem o pakietach. Ono też przypominało graf, bo jeden komputer przesyłał coś drugiemu.

Pamiętam, że mówiliśmy na kursie, że pewnie już nie będzie nic takiego jak pakiety, a tuż przed maturą nawet rozmawiałam o tym z kolegą w szkole. Potem okazało się, że pojawiło się coś podobnego. Na społeczności wracaliśmy jeszcze do zadania z pakietami i omawialiśmy je kolejny raz, żeby naprawdę je zrozumieć.

92% z matury i Informatyka na AGH w Krakowie

Mateusz: Zakończyłaś maturę wynikiem 92%. Jaką uczelnię i kierunek wybrałaś?

Kamila: Wybrałam AGH, bo już od kilku lat widzę siebie w Krakowie. To moje ukochane miasto, a sama uczelnia ma bardzo wysoki poziom. Wybrałam Informatykę, chociaż mogłam też zdecydować się na Informatykę i Systemy Inteligentne albo Cyberbezpieczeństwo.

Stwierdziłam jednak, że Informatyka jest najbardziej wszechstronna i daje mi najszersze perspektywy. Jeżeli później będę chciała dokształcić się w jakiejś konkretnej dziedzinie, zawsze mogę zrobić to na studiach drugiego stopnia albo na dodatkowym kursie. Nie chcę na tym etapie ograniczać się do jednej konkretnej niszy.

„Po co Ci kurs, skoro już wszystko umiesz?” - feedback, matury próbne i podsumowanie przygotowań

Mateusz: Wróćmy jeszcze do naszego przygotowania. Zrobiłaś bardzo dużo materiału, wszystkie zadania, prawdopodobnie też wszystkie wykłady. Co najbardziej pomogło Ci w nauce?

Kamila: To, że mogłam zapytać nauczycieli albo osoby sprawdzające zadania o każde pytanie, jakie mnie nurtowało, i zawsze dostawałam bardzo obszerną odpowiedź. Dzięki temu podczas nauki nie zostawałam z kolejnymi wątpliwościami. Bardzo pomagał mi też sam fakt, że zadania były sprawdzane i dostawałam feedback.

Nie umiałabym sobie wyobrazić przygotowania do matury, gdzie próbuję sama zrobić arkusz, dostaję jakiś wynik, nie zgadza się z kluczem i nie wiem po prostu, co dalej. Mogę siedzieć dwie godziny nad jednym zadaniem.

Tutaj dostawałam szybki feedback od Darka AI, a później zawsze mogłam liczyć na pomoc osób sprawdzających zadania.

Bardzo pomogło mi też to, że kurs obejmuje 100% materiału do matury. Jestem skrupulatną osobą i trochę perfekcjonistką, więc muszę mieć pewność, że wiem wszystko.

W kursie były też zagadnienia, których nie miałam na lekcjach, na przykład niektóre sortowania, albo takie, które w szkole zostały omówione bardzo szybko i w niezrozumiały dla mnie sposób.

Mateusz: Brałaś udział w naszych maturach próbnych?

Kamila: Byłam na obu, tylko drugą napisałam już we własnym zakresie, bo nie miałam wtedy czasu. Zrobiłam ją jednak w takich samych warunkach. Pierwszą napisałam chyba na około 90%. Pamiętam, że był problem z jednym zadaniem z wykresem, który miało też sporo innych osób. Drugą udało mi się napisać chyba na 98% albo 100%.

Mateusz: Czyli wyniki z próbnych były dość zbliżone do późniejszego wyniku z matury?

Kamila: Tak, mogę się z tym zgodzić.

Mateusz: Co doradziłabyś osobie, która na maturach próbnych nie osiąga jeszcze wyniku, którego oczekuje?

Kamila: Robienie zadań maturalnych na czas, szczególnie z Excela i Accessa, żeby mieścić się w odpowiednim przedziale czasowym. Z programowania też można tak robić, chociaż ja nie zawsze to stosowałam. Czasami wolałam posiedzieć nad zadaniem dłużej i naprawdę zrozumieć mechanikę jego rozwiązania.

Mateusz: A poleciłabyś nasze przygotowanie innym maturzystom?

Kamila: Poleciłabym je zarówno osobom, które nie za bardzo odnajdują się jeszcze w informatyce, jak i tym, które mają już większą wiedzę i są w niej całkiem dobre.

Kamila: Sama bardzo często spotykałam się z opiniami, kiedy chciałam kupić kurs: „Po co Ci? Przecież Ty już to wszystko umiesz”. Nie uważam jednak, żeby kurs był nieodpowiednim rozwiązaniem tylko dlatego, że ktoś już coś potrafi.

Kiedy to sobie przeliczałam, wychodziło mi, że koszt jest porównywalny do godziny korepetycji tygodniowo. Tyle że tutaj kurs ma się praktycznie przez cały rok szkolny i można pracować we własnym czasie oraz robić tyle materiału, ile się potrzebuje. Uważam, że kurs jest wart swoich pieniędzy i może przygotować na dobry wynik, ale trzeba też włożyć dużo pracy od siebie.

Mateusz: I to zawsze podkreślamy. Wynik nie jest naszą zasługą, tylko efektem pracy ucznia. My dostarczamy narzędzia, które mają tę naukę ułatwić i przyspieszyć, ale za nikogo się nie nauczymy.

92% i bardzo wysoki wynik w skali kraju to efekt tego, że zrobiłaś wszystko od początku do końca i potrafiłaś wykorzystać to później na maturze, także pod presją czasu i stresu.

Trzymamy kciuki za studia i za wszystko, co przed Tobą.

© 2026 Software Bay. Design with ♥